[PIŁKA RĘCZNA] Jurand Ciechanów – Sandra Spa Pogoń Szczecin 24:22. Ciechanowianie przerwali serię rywala w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] Jurand Ciechanów – Sandra Spa Pogoń Szczecin 24:22. Ciechanowianie przerwali serię rywala w Lidze Centralnej

Trzy kolejne bezpośrednie mecze wygrywali szczecinianie, ale w niedzielę ta seria dobiegła końca. Jurand Ciechanów pokonał Sandra Spa Pogoń Szczecin 24:22 w 4. kolejce Ligi Centralnej, choć po pierwszej połowie to goście prowadzili czterema bramkami. Dla ciechanowskich kibiców to wynik tym cenniejszy, że Pogoń przyjechała jako zespół z czołówki tabeli.

Historia ostatnich spotkań nie przemawiała za gospodarzami. Z pięciu poprzednich starć Jurand wygrał jedno, a cztery padły łupem szczecinian. W marcu, także w Ciechanowie, gospodarze ulegli 33:35. Niedzielny mecz był więc okazją, by zmienić niekorzystny kierunek tej rywalizacji. Przez pierwsze 30 minut bliżej kolejnej wygranej byli jednak goście.

Cztery bramki do odrobienia

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 8:12. Dla Juranda oznaczało to spore zadanie na dalszą część meczu – do pokonania wicelidera nie wystarczało utrzymanie kontaktu, trzeba było wyraźnie poprawić dorobek bramkowy. Osiem trafień przed przerwą stawiało gospodarzy w trudnym położeniu, zwłaszcza że szczecinianie mieli już przewagę pozwalającą im patrzeć na wynik z większym spokojem.

Pogoń miała przed przyjazdem do Ciechanowa mocne argumenty. Po trzech zwycięstwach w trzech pierwszych kolejkach objęła prowadzenie w Lidze Centralnej, a wśród jej wcześniejszych wyników była wygrana 40:26 z KPR Żukowo. Przed sezonem trener Rafał Biały wskazywał awans do Superligi jako cel zespołu. Szczeciński klub zachował trzon kadry i wzmocnił ją między innymi Igorem Drzazgowskim, Wojciechem Kupisem, Dawidem Krysiakiem oraz Dawidem Bujokiem.

Ten kontekst dobrze pokazuje skalę zadania, przed którym stanął Jurand. Goście nie przyjechali do Ciechanowa wyłącznie z korzystnym bilansem wcześniejszych pojedynków. Mieli też za sobą udany początek rozgrywek. Gdy schodzili na przerwę przy stanie 12:8, gospodarze musieli znaleźć sposób, by odmienić mecz, nie tylko zmniejszyć rozmiary straty.

Szesnaście trafień Juranda i odwrócony wynik

Odpowiedź przyszła w drugiej połowie. Ciechanowianie zdobyli w niej 16 bramek, a szczecinianie 10. To zestawienie najlepiej oddaje zmianę obrazu wyniku: czterobramkowa przewaga gości z pierwszej części została odrobiona, a Jurand zakończył spotkanie z dwiema bramkami więcej. Z 8:12 zrobiło się 24:22.

Było to zwycięstwo wymagające konsekwencji przez całe drugie 30 minut. Samo wyrównanie strat nie dawało jeszcze gospodarzem wygranej – potrzebowali także wyjść na prowadzenie i utrzymać je do ostatniego gwizdka. Ostateczny rezultat pokazuje, jak wiele znaczyła skuteczniejsza druga połowa. Jurand zdobył w niej dwa razy więcej bramek niż przed przerwą.

Wynik ma znaczenie również w tabeli. Po czterech kolejkach Jurand zajmuje 10. miejsce z czterema punktami i bilansem jednego zwycięstwa oraz trzech porażek. Sandra Spa Pogoń jest druga, ma dziewięć punktów i bilans trzech wygranych oraz jednej przegranej. Różnica między zespołami wciąż jest wyraźna, lecz niedziela pokazała, że sama pozycja w lidze nie rozstrzyga bezpośredniego spotkania.

Dla Juranda to wygrana nad wysoko notowanym przeciwnikiem i przerwanie jego serii w meczach z ciechanowskim zespołem. Dla Pogoni – pierwsza porażka w sezonowym bilansie. Kibice w Ciechanowie mogą zapamiętać przede wszystkim reakcję swoich szczypiornistów na wynik 8:12: trudne zadanie po pierwszej połowie zakończyło się zwycięstwem 24:22.

Jurand CiechanówStatystykaSandra Spa Pogoń Szczecin
24Bramki22
8I połowa12
16II połowa10
10Pozycja2
4Punkty9
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły