Mandat za prędkość, a chwilę później sprawa karna po kontroli w Pęchcinie

Mandat za prędkość, a chwilę później sprawa karna po kontroli w Pęchcinie

Policjanci z ciechanowskiej drogówki zatrzymali BMW, którego kierowca jechał o 24 km/h za szybko. Kontrola w Pęchcinie szybko odsłoniła drugi problem - 39-latek miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Teraz odpowie przed sądem, a oprócz mandatu grozi mu nawet 3 lata więzienia.

Do zatrzymania doszło w sobotę 25 kwietnia około godz. 19.30 na ul. Płockiej w Pęchcinie. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie sprawdzali tego wieczoru zarówno prędkość, jak i trzeźwość kierowców. BMW zwróciło ich uwagę, bo jechało o 24 km/h za szybko. Po badaniu alkomatem wyszło jednak na jaw, że to nie był tylko drogowy pośpiech.

Badanie stanu trzeźwości wykazało 0,7 promila alkoholu w organizmie 39-letniego mieszkańca powiatu ciechanowskiego. Policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Za wykroczenie związane z prędkością dostał mandat karny, ale za jazdę po alkoholu odpowie już za przestępstwo przed sądem.

Jak podaje Policja, konsekwencje są poważne. Na kierowcę może zostać nałożona wymierzona kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres nie krótszy niż 3 lata oraz obowiązkowe świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tys. zł. To właśnie powołanie się na kodeks w takich sprawach nie zostawia złudzeń - alkohol za kierownicą wchodzi już w obszar odpowiedzialności karnej.

Kierowca prowadzący pod wpływem alkoholu ma opóźniony czas reakcji, zaburzoną ocenę odległości i prędkości, a jego sposób jazdy staje się nieprzewidywalny.

To był wyjątkowo kosztowny zestaw błędów - zbyt szybka jazda i alkohol za kierownicą wystarczyły, by zwykła kontrola w Ciechanowie zamieniła się w sprawę, która dla 39-latka może skończyć się sądem, zakazem prowadzenia i więzieniem.

na podstawie: KPP w Ciechanowie.