[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna: Jurand Ciechanów – Zagłębie Lubin 41:42 (po rzutach karnych) w 3. kolejce

[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna: Jurand Ciechanów – Zagłębie Lubin 41:42 (po rzutach karnych) w 3. kolejce

Jurand Ciechanów wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Lidze Centralnej, choć w sobotę zatrzymał na 30:30 zespół z czołówki tabeli. W meczu 3. kolejki Zagłębie Lubin wygrało w Ciechanowie 41:42 dopiero po rzutach karnych, w których padł wynik 11:12. Dla gospodarzy to kolejny bolesny finał spotkania: w ligowym zestawieniu zajmują 13. miejsce z zerowym dorobkiem punktowym, podczas gdy lubinianie są na drugiej pozycji z sześcioma punktami.

Stawka była dla obu drużyn inna. Jurand szukał przełamania po dwóch porażkach na otwarcie sezonu. Najpierw, 12 września, przegrał u siebie z Energą Gwardią Koszalin 32:37. Tydzień później, 19 września, wrócił bez punktów z wyjazdu do KPR Fit Dieta Żukowo po wyniku 31:32. Zagłębie przyjechało natomiast jako zespół, który zaczął rozgrywki od zwycięstw; już w inauguracyjnym spotkaniu, 13 września, pokonało na wyjeździe KPR Żukowo 37:33.

Dla kibiców z Ciechanowa spotkanie z wiceliderem było okazją, by sprawdzić, jak Jurand odpowie na dwie różne porażki: pięciobramkową u siebie i jednobramkową na wyjeździe. W tabeli przed miejscową drużyną wciąż było dużo do nadrobienia, ale sam wynik z regulaminowego czasu pokazał, że nawet drugi zespół ligi można zatrzymać. Problem w tym, że remis 30:30 nie przyniósł ciechanowianom pierwszego zwycięstwa.

Jeden gol różnicy po pierwszej części

Sobotnie spotkanie rozpoczęło więc dla ciechanowian ważny sprawdzian z rywalem wysoko notowanym w tabeli. Pierwsze 30 minut nie przyniosło rozstrzygnięcia, ale dało gościom niewielką przewagę. Na pierwszą część meczu Jurand odpowiedział 15 bramkami, Zagłębie zdobyło ich 16. Przy takim wyniku gospodarze pozostawali blisko rywali i wciąż mieli przed sobą całą drugą połowę, by zmienić losy meczu.

To istotne także w kontekście poprzedniej kolejki. W Żukowie ciechanowianom zabrakło jednego trafienia do remisu. Tym razem znaleźli odpowiedź na jednobramkową stratę: w drugiej części rzucili 15 goli, a lubinianie 14. Suma obu połów dała 30:30. Jurand odrobił więc różnicę z pierwszej odsłony, lecz żadna z drużyn nie rozstrzygnęła meczu w regulaminowym czasie.

Remis 30:30, a potem siódemki

O zwycięstwie przesądziły rzuty karne. W tej części rywalizacji Zagłębie okazało się skuteczniejsze 12:11, co dało końcowy zapis 42:41 dla gości. Warto przy tym oddzielić oba wyniki: 41:42 obejmuje bramki zdobyte w grze oraz w serii siódemek. Regulaminowe 60 minut zakończyło się remisem, nie jednobramkowym zwycięstwem lubinian.

Sobotni rezultat wpisuje się też w historię bezpośrednich meczów tych zespołów. Spośród ostatnich czterech spotkań trzy wygrało Zagłębie, a jedno Jurand. Poprzednio drużyny mierzyły się 27 kwietnia 2012 roku w Superlidze; wówczas lubinianie zwyciężyli u siebie 33:28. Teraz dopisali kolejny wygrany pojedynek, choć potrzebowali do tego serii rzutów karnych.

To już trzecie z rzędu zwycięstwo Zagłębia w bezpośrednich meczach z Jurandem. Sobotni pojedynek różnił się jednak od poprzedniego: wtedy lubinianie wygrali w regulaminowym czasie, teraz do rozstrzygnięcia potrzebne były siódemki. Dla ciechanowian ta różnica ma znaczenie. Zagrali z rywalem, który wygrał wszystkie trzy dotychczasowe mecze ligowe, i przez 60 minut nie pozwolili mu zakończyć spotkania zwycięstwem.

Po trzech kolejkach bilans ciechanowian wynosi trzy porażki, przy 104 bramkach zdobytych i 111 straconych. Zagłębie ma trzy zwycięstwa oraz bilans bramkowy 124:106. Dla Juranda sobotni mecz pozostaje jednocześnie sygnałem, że potrafi dotrzymać kroku drużynie z drugiego miejsca, i przypomnieniem, jak niewiele może dzielić remis w grze od porażki w całym spotkaniu.

Jurand CiechanówStatystykaZagłębie Lubin
41Bramki42
15I połowa16
15II połowa14
11Rzuty karne12
13Pozycja2
0Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji