Uciekał przed policją - finał pościgu był w polu kukurydzy

Uciekał przed policją - finał pościgu był w polu kukurydzy

Motocyklista zignorował sygnał do zatrzymania, porzucił maszynę i próbował zgubić policjantów pieszo. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie odnaleźli go w polu kukurydzy, a pościg zakończył się zatrzymaniem i zarzutami.

W minioną środę, 1 lipca 2026 r., policjanci z wydziału ruchu drogowego ciechanowskiej komendy podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego motocyklem na DK-50 w Skarzynku. Mężczyzna zlekceważył sygnał do zatrzymania i jechał dalej, mimo że mundurowi ruszyli za nim z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. W pewnym momencie porzucił motocykl Ducati na jednej z posesji, uciekł pieszo i próbował ukryć się przed funkcjonariuszami. Po sprawdzeniu terenu posesji oraz zabudowań policjanci znaleźli go w polu kukurydzy.

Jak ustalili mundurowi, za kierownicą motocykla siedział 37-latek z powiatu ciechanowskiego. Mężczyzna przyznał, że to on prowadził pojazd. Badanie wykazało, że był trzeźwy, ale sprawdzenie w policyjnych bazach pokazało coś znacznie poważniejszego - miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów kategorii A1, A2 i A. Policjanci zatrzymali mężczyznę, a motocykl odholowano. Funkcjonariusze odebrali mu także prawo jazdy kategorii B.

Następnego dnia 37-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem wbrew sądowemu zakazowi oraz niezatrzymania się do policyjnej kontroli. Sprawa została oparta na przepisach Kodeksu karnego, a za te czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. To jedna z tych interwencji, w których jedno zignorowane polecenie zamienia zwykłą kontrolę drogową w poważną sprawę karną.

na podstawie: Policja Ciechanów.