Pijany 66-latek przyjechał pomóc po kolizji. Policja zabrała mu prawo jazdy

Pijany 66-latek przyjechał pomóc po kolizji. Policja zabrała mu prawo jazdy

W Bieńkach-Karkutach po groźnie wyglądającej kolizji nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Kiedy na miejsce dojechał 66-latek, który chciał pomóc żonie zabezpieczyć samochód, policyjny alkomat wskazał 0,8 promila alkoholu.

W środę około godziny 16 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie dostał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Bieńkach-Karkutach. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego ustalili, że 63-letnia kierująca Toyotą zderzyła się z Citroenem prowadzonym przez 37-latka. Po uderzeniu Citroen wjechał do przydrożnego rowu, a Toyota uderzyła jeszcze w Chevroleta nadjeżdżającego z naprzeciwka, którym kierował 40-latek.

Żaden z uczestników nie odniósł poważniejszych obrażeń. Kierująca Toyotą została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł i 10 punktami karnymi. Jak podała Policja, wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.

Na miejscu pojawił się także 66-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego. Przyjechał BMW, bo chciał pomóc i zabezpieczyć pojazd swojej żony. Funkcjonariusze sprawdzili jego stan trzeźwości. Badanie wykazało 0,8 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a mężczyzna wkrótce odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Za to przestępstwo - zgodnie z Kodeksem karnym - grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

Najbardziej uderza tu fakt, że po kolizji, która nie skończyła się ciężkimi obrażeniami, największe problemy pojawiły się u człowieka, który przyjechał pomagać. Policja złapała go na miejscu i bez wahania wyeliminowała z ruchu.

na podstawie: Policja Ciechanów.