Uwaga! Burze z gradem i silny wiatr (17/18.07) (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Kaskadowy pomiar prędkości wyłapie szybciarzy na mazowieckich trasach

Kaskadowy pomiar prędkości wyłapie szybciarzy na mazowieckich trasach

Jedna droga, kilka radiowozów ustawionych tuż za sobą. Służby przygotowały pułapkę, z której trudno się wymknąć. 15 kwietnia na mazowieckich trasach rusza kaskadowy pomiar prędkości, który ma wyeliminować z dróg kierowców ignorujących ograniczenia.

Jutrzejszy dzień na drogach województwa mazowieckiego upłynie pod znakiem gęstych kontroli. Zespoły z Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu rozstawią patrole w specyficznym szyku. Kaskadowy pomiar prędkości oznacza, że za pierwszym radiowozem z miernikiem zaraz czeka kolejny, ustawiony w niewielkim odstępie. Kierowca, który puści gaz po pierwszym policjancie, wpadnie prosto w ręce drugiego. Działania wpisują się w kalendarz aktywności ROADPOL, czyli Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego.

Statystyki wypadków nie zostawiają złudzeń. Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu to jedna z głównych przyczyn najtragiczniejszych zdarzeń. Pieszy potrącony przez rozpędzony samochód ma znacznie mniejsze szanse na przeżycie, nawet przy niewielkim przekroczeniu dopuszczalnej prędkości. Jak podaje Policja:

żaden, nawet najbardziej zaawansowany technologicznie pojazd, nie jest w stanie zapewnić pełnej ochrony przy zderzeniach spowodowanych dużą prędkością.

Służby rzucą w pole zarówno radiowozy oznakowane, jak i nieoznakowane, wyposażone w wideorejestratory oraz ręczne mierniki prędkości. Kontrole przybiorą formę punktów statycznych oraz działań dynamicznych. Policjanci ustawią się tam, gdzie najczęściej dochodzi do zdarzeń, oraz w miejscach, gdzie zgłaszają problemy mieszkańcy. Funkcjonariusze apelują o rozsądek, podkreślając, że dostosowanie prędkości do warunków na drodze to najprostszy i najskuteczniejszy sposób na ograniczenie liczby wypadków.

Ten rodzaj kontroli to koszmar dla fanów głębokiego wciśnięcia gaza w okolicach Ciechanowa. Kierowca zwalnia po pierwszym radarze, a potem wraca do prędkości, myśląc, że jest już bezpieczny. Kaskada rozwiewa tę iluzję w kilka sekund. Szybciarze muszą w końcu zrozumieć, że fizyki nie oszukają, a każdy kilometr za dużo to potencjalny wyrok na niewinnych pieszych.

na podstawie: KPP w Ciechanowie.